-Hej chłopaki! – zawołał Harry zza
fotelu przeciągając się. Spojrzałam na niego ostrzegawczo. Gdy mnie zauważył od
razu się zarumienił.
- I Rose, oczywiście – dodał. – Może zagramy
w butelkę?
-W butelkę? Ja nie gram. –
odpowiedział Lou. – Nie mam zamiaru się z nikim całować a tym bardziej z
chłopakami.
- A kto powiedział że będziemy od razu
przy tym levelu? – oburzył się Harry. Jednak ja wiedziałam że chce grać tylko
po to by mnie pocałować i mieć wymówkę dlaczego to zrobił. Podobałam się mu od
dwóch miesięcy. Każdy z zespołu to wiedział. Przecież Styles to typowy
flirciarz więc nie trudno się domyślić na kogo w danym czasie poluje. Jednak ja
nigdy nie odpowiadałam na jego flirty. Wiedziałam dobrze że znudzę się mu po
tygodniu jak to było z innymi dziewczynami, lecz kochałam go – jako
przyjaciela.
- Znamy cię nie od dzisiaj ! –
krzyknął z kuchni Liam.
- Jeśli chcesz pocałować Rose to nie
musisz specjalnie zaciągać nas do gry w butelkę. – dorzucił Niall.
- To prawda Ros? – Harry zerknął na
mnie z nadzieją.
- Nie lubię jak mówisz na mnie ‘’Ros’’
, to po pierwsze. A po drugie to nie, nie prawda. – uśmiechnęłam się do niego
nieco wrednie. Harry podszedł do mnie i wziął za rękę.
- Choć, pogadamy na osobności okej? –
szepnął mi. Powlokłam się za nim do jego pokoju.Te pomieszczenie było piękne,
miało duże łóżko z baldachimem a przed nim stała wielka plazma, chyba
największa jaką kiedykolwiek widziałam. Znajdował się tam również ogromny
balkon z widokiem na morze.
- No co? – zapytałam.
- O co ci chodzi? Dlaczego jesteś dla
mnie taka wredna kiedy tylko powiem ci coś miłego lub wiesz…
- Jak to powiedział Liam, znamy cię
nie od dzisiaj. Harry, nie kocham cię. Może i ci się podobam ale znudzisz się
mną w krótkim czasie.
- Rose, oddałbym za ciebie życie gdyby
była taka potrzeba.
-Jasne. – rzuciłam i wyszłam z
sypialni. Nie miałam ochoty z nim gadać, powoli zaczynał mnie denerwować z tymi
flirtami i miłosnymi wyznaniami. Pożegnałam się z chłopakami bo musiałam już
iść do mieszkania.
W domu czekała na mnie następna
niespodzianka. Na wycieraczce było z pięćdziesiąt listów miłosnych i bukiet
białych róż. Westchnęłam, bo dobrze wiedziałam od kogo są. Podniosłam jeden,
otworzyłam go i zaczęłam czytać.
,,Cause this
love is only getting stronger
So I don’t want
to wait any longer
I just want to
tell the world that you’re mine girl”
I LOVE U ROSE.
HARRY
Po przeczytaniu potargałam kartkę i
wyrzuciłam ją do kosza. Poszłam na górę, położyłam się do łóżka i zasnęłam.
~~~
Obudziło mnie głośne pukanie do drzwi.
Okazało się że był to Louis.
- Hej Lou, co się stało? – zapytałam,
ziewając.
- Mogę wejść, pogadamy chwilę?
- Jasne. – zaprosiłam go do środka.
Przez chwilę siedzieliśmy naprzeciwko siebie z niezręczną ciszą w salonie. Nie
przyjaźniłam się z nim tak jak z innymi chłopakami z zespołu, nigdy nie byliśmy
całkiem sami.
- Więc… o czym chcesz pogadać? –
zaczęłam niepewnie. Louis siedział i patrzył się w podłogę. Po kilku sekundach
podniósł głowę i spojrzał w moje oczy. Wydawało mi się że jest strasznie
smutny.
- W końcu musi to wyjść na jaw. –
powiedział jakby do siebie. Podeszłam, i usiadłam obok niego.
-Co musi wyjść na jaw?
- Harry naprawdę cię kocha. To jego
prawdziwa, pierwsza miłość. Pewnie dziwisz się skąd ja to wiem. Znam go.
Znaliśmy się jeszcze przed powstaniem grupy… ja... – głos mu się załamał –
kochałem go. Po prostu nie chciałem by ktokolwiek się o tym dowiedział, to
byłoby dla mnie za trudne… ja nie wiem czy coś… dalej do niego czuję. –
zakończył. Byłam totalnie zszokowana. Nie miałam pojęcia co odpowiedzieć, jak
się zachować. Po chwili Louis się rozpłakał.
- Boże,Lou nie płacz proszę.–
rozpaczałam. Przytuliłam go mocno do siebie. – Wszystko będzie dobrze, nie
martw się.
- Nie chcę psuć tego co jest między
wa…
- Problem tylko że niczego nie ma. Nie
kocham go ! Louis, zrozum to. Nie mam pojęcia co Harry do mnie czuje ale wiem
że nie jest to nic trwałego. To nie może trwać długo. Ty... z tobą jest
inaczej. – westchnęłam i podniosłam się. – Powinieneś mu to powiedzieć. A on
powinien cię zrozumieć, jeśli jest twoim prawdziwym przyjacielem.
- Powinienem… albo i nie? Co on sobie
o mnie pomyśli, co reszta sobie o mnie pomyśli…
- Przestań tak mówić! To że jesteś
innej orientacji niczego nie zmienia, dalej jesteś tym samym, kochanym Louisem.
– uśmiechnęłam się do niego zachęcająco.
A on wstał i zaczął powoli kierować się do drzwi. Wychodząc odwrócił się
patrząc się na mnie.
- Dziękuję. – powiedział i wyszedł.
~~~
Następnego dnia przyszłam do
chłopaków. Wszyscy byli cicho a znając ich było to bardzo dziwne zachowanie.
Podeszłam do Louisa i szepnęłam mu do ucha :
- A więc powiedziałeś mu?
On tylko uśmiechnął się szeroko. Harry
wyszedł z łazienki i przywitał się ze mną.
- Miałaś rację, Rose. – powiedział
rumieniąc się lekko. – To co czułem do ciebie nie było prawdziwą miłością, to
był jeden wielki żart. Ja nie mam pojęcia co wtedy myślałem, przez całe życie
oszukiwałem sam siebie bo nie chciałem się upokorzyć. Czas… czas pogodzić się z
tym, kim jestem.
- Kochasz go? – zapytałam. On w
odpowiedzi podszedł do Louisa i musnął go lekko w wargi.
Koniec
Omg, wiem że ten imagin jest najgorszym z najgorszych, tak wiem : ' ( Może się zdziwicie po co ja go tutaj dawałam ale po prostu nic nie pisałam od tygodnia i chciałam by coś było. Obiecuję że przyt następnym się poprawię.
tt - https://twitter.com/justinohoranka
XOXOXO
jeej, czekałam na new imagin z niecierpliwością. i jest - za to jaki zajebisty, aww :3
OdpowiedzUsuń@awmythirwall
Nie uważam żeby Larry istniał lecz to mi sie podoba :) teraz nie bd mogła usnac rozmyslajac jak to ja odbijam Harrego . xd
OdpowiedzUsuń@nopeisland
zajebisty jest ♥ powiadamiaj mnie o nowych :) @crazyloveeeeeee
OdpowiedzUsuńWłącz obserwacje! Kocham tego bloga, ostatnio tak ubolewałam, że zapomniałam adresu tego bloga, że się nie pytaj! PISZ CZĘŚCIEJ ♥
OdpowiedzUsuń@nicesmoothies
już włączyłam c:
UsuńJejku, popłakałam się :C
OdpowiedzUsuńSłoodkie, choć nie wierze w Larry'ego ♥
Naprawde zajebisty *.*
Zapraszam do mnie : wewanttoliveforeverimaginy.blogspot.com
fajny, fajny, fajny jest ! <3
OdpowiedzUsuńgadasz głupoty. to było świetne *-* / @iCassie_xx
OdpowiedzUsuńUrocze. *.* I nie mów ,że jest źle ,bo nie jest . : D
OdpowiedzUsuńZajebisty *,*
OdpowiedzUsuń@yeahx69
Genialny ;**
OdpowiedzUsuńJest zajebisty , po prostu genialny . :D - @wariatkanatka
OdpowiedzUsuńNie jestem Fanką Larrego ,ale ten imagin jest zajebisty*.* ~~Liki
OdpowiedzUsuńawwwrh <33 jakie to kochane ! :3 Świetnie piszesz słoneczko ! Życzę weny i dalszych tak wspaniałych imaginów *-*
OdpowiedzUsuństrasznie lubisz krytykować to co piszesz :p pomysłowy, nie powiem, że nie :)
OdpowiedzUsuńLarry... Omnomnomnomn *_*
OdpowiedzUsuńImagin jest naprawdę super, tylko jest jeden minusik, a mianowicie, mało opisu, charakterystyka ten deseń. Po za tym naprawdę mi się podobało ^^
Larry, ojej *.*
OdpowiedzUsuńŚwietne ;))
@mysexyirish69